czwartek, 04 września 2008
Wlasnie zakonczyl sie moj wlasny test odtwarzacza blu rej marki samsung, model - BD-P 140.
Moj fotel stal sie na 2 godziny miejscem rozkoszy... Piraci z Karaibow zabrali mnie w podroz od Tortugi po moj kibel...
Nigdy nie widzialem alternatywy tosziby, ale nie wiem czy dalaby rade sie z blu rejem chociazby porownac...
Dopiero dzisiaj sie dowiedzialem, ze HDMI to nie tylko obraz, ale tez dzwiek... czlowiek uczy sie cale zycie
Jutro juz wylot... caly czas do gory tymtym...
środa, 27 sierpnia 2008
Przeczytalem wlasnie arta na temat molestowania kobiet w Indiach.. takiego spokojnego, aczkolwiek tak samo chujowego jak wszystkie inne rodzaje molestowania...
najbardziej dziwie sie wagonom metra tylko dla kobiet, taksowkom tylko dla kobiet, kawiarni tylko dla kobiet (czestochowa)...
co bedzie nastepne... oddzielne szkoly dla kobiet, oddzielny urzad dzielnicowy dla kobiet, oddzielna policja dla kobiet, oddzielny kosciol dla kobiet...
sprawa molestowania jest na tyle ciezka, ze moj nie do konca swiatly umysl nie potrafi wykombinowac swietnego rozwiazania...
drogie panie... kilka rad.... zaden kop w chuj nie pomoze.... jaja bola chwile, ale wscieklosc po tym bolu pozostaje na dlugo
moim zdaniem w takich sytuacjach trzeba molestujacemu dojebac walac w jego ego... czyli:
- podoba Ci sie moj tylek? gdyby nie te pedalskie kolczyki i zel na twoich wlosach....
- zabieraj te lapy, nie dam sie obmacywac debilowi, ktory jezdzi calibrą
- napelon tez byl niski, ale przynajmniej nie smierdzial...
a potem od razu na posterunek policji... postraszyc dyzurnego TVN-em zlozyc doniesienie
pewnie polowa pan sobie powie pod nosem "co on pierdoli?".... moze beda mialy racje, ale innych taktyk obrony w takiej sytuacji nie widze...
a z innej beczki... jestem wsciekly ale mam nowy zajebisty nozyk
wtorek, 26 sierpnia 2008
Wczoraj wieczorem, gdy prezenterka "Wiadomości" już się ze mną porzegnała, ledwo widoczny cień zastygł na scianie na przeciwko telewizora. Zielone oczy mojego kota były poprzez rozszerzone źrenice niemal calkowicie niewidoczne. Nocna głupawka... koty czasami tak mają, że zapieprzają niewiadomo po co w te i spowrotem...
Moj kot nie mial glupawki... obudzil sie w nim innstynkt lowcy. Mimo, ze dopiero 2 tygodnie temu pierwszy raz wyszedl na spacer, wczoraj upolowal swojego pierwszego ptaszka... wrobla.. czekam az przyniesie kuropatwe.
A ten tego... W walce o tron prezydenta kraju, w ktorym sredni poziom IQ u mezczyzn jest nizszy niz srednia dlugosc ich penisa (w calach) a u kobiet porownywalna z iloscia ich podbrodkow.... stawian na starego - bialego... choc czarny - walczacy wydaje sie lepszym kandydatem...
a skad to wiem? nie wiem... chyba z teleexpresu...
nienawidze masla na popcornie... nienawidze!
podoba mi sie ta reklamowka
http://www.vimeo.com/1396036
kurwa... skonczyly mi sie fajki
piątek, 22 sierpnia 2008
Wrocilem najlepszy jak do tej pory.
Co mnie sklonilo?
Telewizja, ktora sie zowie wedding TV... czy na tym swiecie istnieja ludzie, ktorzy mogliby to ogladac?
Chcialem byc pierwszy... taki Armstrong, taki Boguslaw Linda w "Sarze", taki Korzeniowski w chodzie na 50 km, taki 126p dla pokolenia moich rodzicow...
Trwalem dlugo przed telewizorem wtulony w miekkie poduchy w salonie przesiakniete aromatem porozlewanego piwa z puszki. Pot splywal mi po skroniach jak woda w ameykanskim wodospadzie, w ktorym debile-magicy gineli zamknieci z kajdankami na rekach w szafach.
Pelen sukces! Sa jakies panienki, gadaja sobie sobie o zdradach przyszlych mezow... wytrzymam... moge ogladac kobiety, nawet te... no jakby to okreslic... Amerykanki?
Ale chwile pozniej nie dalem rady... 7 (siedmiu) chlopa. Wszyscy napakowani jak moj plecak piwem przed polowem ryb, leza sobie na trawniku i pokazuja mezczyznom jak zachowac piekna sylwetke...porzez aerobik.
Rosyjski balet meski jest pedalski, ale chociaz nosi znamiona sztuki...a to bylo... jak rozowy Ipod.
27 sekund pozniej z lustrem w reku wyczynialem akrobacje tylko po to by stwierdzic:
Mam wlosy na klatce, nogach, tylku i pod pachami... to, ze ogladalem takie dno nie znaczy, ze jestem, jak to kiedys mawiala moja malutka siostra, komosek-falistą...